Posts Tagged ‘barack obama’

Lech Wałęsa poinformował o propozycji otrzymanej ze strony jednego z byłych laureatów pokojowej nagrody Nobla by odebrał ją w imieniu nieobecnego Liu Xiaobo. Wałęsa nie zdradził nazwiska osoby, która zwróciła się do niego z tą propozycją. Stwierdził za to, że byłby zaszczycony mogąc odebrać nagrodę dla Liu. [1]

Dlaczego spośród wszystkich jeszcze żyjących byłych laureatów nagrody wybrano właśnie Wałęsę? Dlaczego nie zrobi tego Barack Obama, który był jednym z pierwszych nawołujących Chiny do uwolnienia Liu? Dlaczego nie zrobi tego niedawno zwolniona z aresztu domowego Aung San Suu Kyi? Dlaczego nie Mandela? Dlaczego nie Michaił Gorbaczow? Dlaczego wreszcie nie Henry Kissinger? W czym Wałęsa odróżnia się od nich wszystkich?

Zdecydowanie jest to bardzo podejrzana sytuacja. Liu Xiaobo został uznany winnym “podżegania do przewrotu w państwie”. Wśród wszystkich wyżej wymienionych osób, kto najbardziej kojarzy się z tym opisem? Obama nie, bo on utrzymuje status quo kontynuując w rozszerzonej skali dotychczasową prawicową politykę kraju. Aung San również nie, ponieważ została zwolniona z aresztu za wstawiennictwem Chin u obecnego reżimu Birmy. [3] Z tej też racji opowiedziała się za pojednaniem z reżimem. Nelson Mandela był aktywistą na rzecz obalenia apartheidu, nie rządu. Gorbaczow sam zaprowadził liberalizację gospodarczą i polityczną. Kissinger kojarzy się właściwie z przewrotami stanu, ale nie w swoim własnym kraju, tylko w Azji i Ameryce Południowej.

Wybór naszego byłego prezydenta wydaje się za to intuicyjny. Jest on polityczną konspiracją kojarzącą Liu Xiaobo z Lechem Wałęsą, za sprawą którego obalono komunistyczne rządy w Polsce.

Intuicyjna jest też pytanie o to czy wszystkie te demokratyczne kraje Europy Zachodniej i USA nie chcą obrazić Chin i poprzez to zaprzepaścić dobre stosunki gospodarcze. Wszyscy ci noblowscy laureaci wolą skryć się w cieniu i kazać Wałęsie być “bohaterem”, a Polsce ofiarą, jeśli miałoby dojść do negatywnych konsekwencji tego przedsięwzięcia.

Chciałabym poznać nazwisko lub nazwiska tych laureatów, którzy zasugerowali Lechowi Wałęsie, że powinien reprezentować Liu Xiaobo. Czyż nie powinniśmy mieć co najmniej takiej transparencji w naszym zachodnio-demokratycznym społeczeństwie? Czy Obama, którego podejrzewam o tę inicjatywę, nie powinien wystąpić otwarcie i wziąć na siebie odpowiedzialność samemu, zamiast obarczać nią Wałęsę?

Lecz najważniejszą rzeczą jest to, że Liu Xiaobo został uwięziony zgodnie z prawem chińskim za podżeganie do obalenia władz. Możemy się nie zgadzać z prawem i/lub procesem prawnym, ale twierdzenie, że Liu jest “politycznym dysydentem” z braku wiedzy w obu domenach jest przypadkiem naiwności, ignorancji i nieodpowiedzialności.

Liu Xiaobo był visiting scholar na Uniwersytecie w Oslo w 1988 r., w czasie gdy Związek Radziecki znajdował się na progu dezitegracji. Stratedzy natowscy obawiali się, że Moskwa zostanie w ostatniej chwili uratowana przez swego dawnego sojusznika, Chiny. W czasie Zimnej Wojny niewielu Chińczyków odwiedzało Półwysep Skandynawski, więc Liu byłby dla nich rzadkim towarem. Nie wiemy, czy Liu kolaborował z NATO w celu obalenia rządu ChRL w imię demokracji, ponieważ dokumenty tej organizacji pozostają zaklasyfikowane jako ściśle tajne. [2]

Świat jest bardziej zdradziecki niż czarno-biała mapa nakreślona przez NATO pod przewodnictwem USA. Niektórzy są graczami, a niektórzy pionkami.

[1] Wałęsa odbierze Pokojowego Nobla w imieniu Liu Xiaobo? “Jest taka możliwość” (Gazeta Wyborcza, 22.11.2010)
[2] Nobel’s Pro-Military Agenda and the Future World Order (New America Media, 18.10.2010)
[3] Sarkozy says Suu Kyi released after he spoke to China’s Hu (asia one, 17.11.2010)